Cześć i czołem!

Każda opowieść pisana przez życie jest wyjątkowa i niepowtarzalna. Ludziom wydaje się, że wszystko co ich spotyka jest nudne i nie ma najmniejszego sensu. Same problemy, uciekający czas, pojawiające się zmarszczki, rozstania, ból, naiwność, smutek. W każdym z nas pojawiają się te jakże negatywne uczucia, wpraszają się do naszej duszy bez zapowiedzi, na dodatek zostają w niej tak długo jak im się podoba. A my nie mamy nic dogadania.

Czy aby na pewno?
To przecież my wybieramy drogę jaką chcemy przebyć.

Masz do wybór: wstać rano z szerokim uśmiechem, napić się gorącej kawy z mlekiem, posłuchać ulubionej piosenki, zjeść coś na co masz ochotę, powiedzieć sobie „Tak to będzie udany dzień!” lub przeklinać cały świat, bo budzik obudził Cię z cudownego snu, w którym nareszcie byłeś szczęśliwy. Założyć kaptur na głowę, narzekać, że nie kupiłeś wczoraj mleka i jesteś skazany na życie bez ulubionej kawy. Wyjść z domu bez śniadania i na starcie skreślić cały dzień.

Co wybierasz?

To my ustalamy jaki będzie nasz kolejny dzień, jak przeżyjemy NASZE życie. Czy stawimy czoło palącemu się niczym piekło światu czy poddamy się i spłoniemy na jednym ze stosów nieudaczników, którym los zafundował kilka „ciekawych” atrakcji, aby docenili kolory i piękno tego świata.

Dużo ludzi twierdzi, że nasze życie to przypadek losu, taki mały los na loterii. Wygrasz albo przegrasz. A to przecież jest błędne myślenie.

Dlaczego?

Skoro każdy podkreśla fakt, że życie to droga, to przecież każda droga jest pełna zakrętów, skrzyżowań, znaków, ostrzeżeń, ograniczeń. Czy nie tak przypadkiem wygląda to nasze życie? Mieszkasz w Gdańsku, chcesz pojechać do Warszawy. Możesz wybrać drogę tą co inni, bo jest „pewniejsza”, możesz wybrać inną i zabłądzić, a możesz też pojechać tą, która ma ładniejsze widoki. To do Ciebie należy wybór. I tak samo jest z nami. To my decydujemy z kim się zadajemy, co chcemy robić. Teraz ktoś pewnie powie: 

„Chcę być szczęśliwy, dlaczego spotykają mnie sam nieszczęścia?”


 Na każdej drodze są pewne znaki, dajmy na to ograniczenie do 40 km/h. Jedziesz tą drogą równe 40? A może 20, 50, 100? I tu już odpowiedź nasuwa się sama. 




Źródło zdjęć: Pinterest.

Komentarze